Jeden poleca medytację, pisze że pisanie uszlachetnia. Drugi nalega abym się natychmiast stąd wyniósł jak on rok temu z sąsiednej stolicy. Trzecia z sympatią radzi aby pójść na pływalnię. Dni upływają w szarej rozpaczy. Wyjdę teraz kupić gazetę, baterie do myszy, krem do golenia. Może i nawet węgiel leczniczy, którego w Stanach ze świeczką nie znajdziesz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz